Ile naprawdę kosztuje przewalutowanie

Sprzedajesz w jednej walucie, a konto masz w drugiej — i każda wypłata przechodzi przez kurs, którego nikt nie przedstawia jako ceny. Opłata jest podana, często jako zero. Różnica między kursem międzybankowym a tym, który dostałeś, nie jest podana wcale, a przy zwykłym przelewie bankowym bywa dziesięć do pięćdziesięciu razy większa od opłaty. Ten kalkulator stawia jedno obok drugiego.

W walucie, w której ci zapłacono, przed przewalutowaniem.
Kurs średni z tego dnia — liczba, którą poda wyszukiwarka.
Opcjonalnie. Pokazuje, ile kosztuje rok na takich warunkach.
Dostajesz
Koszt przewalutowania
Udział w kwocie

Wartość po kursie międzybankowym
Ukryte w kursie
Podana opłata
Kurs faktyczny
Rok przy tym wolumenie

Wszystkie kwoty powyżej są w walucie, na którą przewalutowujesz. Kalkulator nie zakłada żadnej waluty — oba kursy podajesz ty.

Jak go używać

Potrzebujesz dwóch kursów. Kurs międzybankowy to kurs środka bez żadnej marży — liczba, którą wyszukiwarka poda na „EUR PLN”. Kurs, który zaproponowano, jest na wyciągu albo wychodzi z wypłaty podzielonej przez przewalutowaną kwotę.

Podane opłaty wpisz osobno, stałą i procentową. A jeśli chcesz liczbę, która naprawdę zmienia decyzje, wpisz, ile przewalutowujesz w typowym miesiącu.

Co znaczą wyniki

Ukryte w kursie to spread: przewalutowana kwota razy różnica obu kursów. Nikt ci tego nie fakturuje i na żadnym wyciągu nie stoi to jako pozycja.

Podana opłata to to, co ci powiedziano. Porównanie obu jest sensem tego narzędzia, a przypis pod wynikiem podaje stosunek: przy typowym przelewie bankowym część niepodana jest wyraźnie większa od podanej, a gdy przelew reklamowany jest jako darmowy — jest całym kosztem.

Kurs faktyczny to to, na co wyszła transakcja na jednostkę, ze wszystkim w środku. Tylko ten kurs nadaje się do porównywania dostawców, bo jako jedyny nie da się poprawić przez przeniesienie kosztu z opłaty do spreadu.

Rok przy tym wolumenie nakłada ten sam procent na dwanaście miesięcy. To liczba, po której wzruszenie ramionami zamienia się w telefon.

Przykład policzony do końca

Dziesięć tysięcy euro wypłaty z marketplace’u, przewalutowane na złote. Kurs międzybankowy tego ranka to 4,30. Bank daje 4,18 i bierze 25 zł ryczałtem.

PozycjaKwota
Wartość po kursie międzybankowym43 000 zł
Przeliczone po 4,1841 800 zł
Ukryte w kursie1 200 zł
Podana opłata25 zł
Koszt łącznie1 225 zł

Podano 25 zł. Kosztowało 1 225 zł — czterdzieści osiem razy więcej i 2,85% kwoty. Przy tym samym wolumenie co miesiąc to 14 700 zł rocznie, czyli pozycja wielkości pensji, a nie opłata bankowa.

Dlaczego nie ma tego w innych kalkulatorach

Każdy kalkulator marży na tej stronie pracuje w jednej walucie. To celowe: wmieszanie przewalutowania w rachunek marży zaciera, które z dwojga jest problemem.

Ale koszt przewalutowania to prawdziwy koszt na sztukę i należy do kalkulacji. Czysto robi się to tak: wylicz tu procent, a potem dodaj go jako pozycję kosztową w liczeniu kosztu produktu albo wprost w kalkulatorze FBA obok prowizji. Trzy procent obrotu to mniej więcej tyle, ile marketplace bierze prowizji na elektronice — należy się temu ta sama uwaga.

Gdzie zwykle są te pieniądze

Wypłaty z marketplace’ów. Amazon i inni chętnie przewalutują za ciebie i wezmą za to spread. Odbieranie w walucie sprzedaży i przewalutowanie samodzielnie zwykle wychodzi taniej, a to ustawienie, nie negocjacja.

Płatności kartą u dostawców. Gdy terminal albo koszyk proponuje obciążyć cię w twojej własnej walucie, to jest dynamiczne przewalutowanie, a spread ustala ten, kto je proponuje. Zapłacenie w walucie sprzedawcy i pozostawienie przeliczenia własnemu bankowi jest prawie zawsze tańsze.

Faktury dostawców w trzeciej walucie. Kupujesz w dolarach, sprzedajesz w euro, bankujesz w złotych — to dwa przewalutowania na cykl. Procent z tego kalkulatora dotyczy każdego z nich.

Małe, częste przelewy. Opłata stała, która przy 10 000 € wygląda błaho, przy 400 € jest karą. Przelicz oba przypadki: porównywać należy procent, a nie opłatę.

Dlaczego nie ma tu tabeli kursów

Inne narzędzia na tej stronie noszą datowany zestaw danych. To celowo nie nosi, i nie z lenistwa: kurs należy do konkretnego dostawcy, dnia, kierunku i często konkretnego klienta. Tabela kursów byłaby nieaktualna, zanim by się ukazała, a nieaktualny kurs dałby tu odpowiedź pewną siebie i błędną zamiast żadnej.

Oba kursy podajesz więc ty. Kalkulator nic nie wie i nic nie wymyśla — odejmuje.

Najczęstsze pytania

W dowolnej wyszukiwarce albo na serwisie kursowym, na dzień przewalutowania. To średnia między kupnem a sprzedażą, więc żaden dostawca faktycznie go nie daje — i właśnie dlatego nadaje się na miarę.

Przelew może być. Przewalutowanie nie. Wpisz otrzymany kurs z zerową opłatą, a cały koszt pokaże się w spreadzie — i to dokładnie za to płaci słowo „darmowy”.

Waha się między dostawcami i kierunkami na tyle, że podanie tu punktu odniesienia byłoby jego wymyśleniem. Policz własny kurs faktyczny, policz tak samo alternatywę i porównaj oba procenty. To porównanie się broni, średnia branżowa nie.

To inny problem. Ten kalkulator mierzy koszt przewalutowania po dzisiejszym kursie; zabezpieczenie dotyczy ruchu kursu między sprzedażą a wypłatą. Najpierw uporządkuj koszt przewalutowania — jest pewny, powtarzalny i na krótkim cyklu zwykle większy niż sam ruch kursu.

Nie na VAT, który naliczasz — ten idzie za walutą faktury i przepisami kraju przeznaczenia. Wpływa natomiast na to, co ci zostaje, więc należy do marży, a nie do rozliczenia podatku.

Źródła urzędowe

Podobne kalkulatory