Kolejność liczy się bardziej niż same procenty
Od sprzedaży na marketplace schodzą trzy rzeczy i nie sumują się ładnie. VAT nigdy nie był Twój. Prowizja naliczana jest zwykle od kwoty, którą zapłacił kupujący — razem z podatkiem, a często też z dostawą. Koszt wysyłki to kwota stała, której Twoja cena w ogóle nie obchodzi.
Dodanie tych trzech jako procentów daje błąd w obie strony, zależnie od poziomu ceny. Jedyna pewna droga: najpierw wyjąć VAT, potem odejmować resztę od tego, co zostało.
Dostawa jest częścią rachunku, nie dodatkiem
Na Allegro to widać wyraźniej niż gdzie indziej. Kupujący płaci za produkt i za dostawę, a prowizja potrafi objąć obie kwoty. Do tego dochodzi Smart!, w którym dostawę finansuje sprzedający.
Dlatego kalkulator traktuje dostawę jako pełnoprawną pozycję po obu stronach: ile wpłacił kupujący i ile faktycznie zapłaciłeś przewoźnikowi. Różnica między tymi liczbami bywa większa niż cała marża.
Zwroty to pozycja kosztowa, nie wypadek przy pracy
Zwrócona sztuka nie kosztuje Cię zera. Opłata za wysyłkę w tę stronę jest wydana i nie wraca. Drogę powrotną ktoś opłaca, a na większości europejskich platform tym kimś jest sprzedawca. Towar wraca, trzeba go sprawdzić, przepakować i przyjąć na stan — albo uznać za niepełnowartościowy i zutylizować.
Uczciwy rachunek jednostkowy brzmi więc nie „zysk na sprzedaży”, tylko zysk na sprzedaży ważony stopą zwrotów. Przy 5% różnica jest na tyle mała, że można ją pominąć. W odzieży i obuwiu, gdzie 30–50% to norma, decyduje o tym, czy asortyment zarabia, czy dokłada — i w każdym raporcie pokazującym sprzedaż brutto jest niewidoczna.
Wniosek praktyczny: ograniczanie zwrotów niemal zawsze bije podnoszenie cen. Lepsze zdjęcia, uczciwa tabela rozmiarów i dokładne opisy kosztują raz, a zwrot kosztuje za każdym razem.
Cenniki się zmieniają, a ceny powinny iść za nimi
Opłaty marketplace nie są stałą, którą wpisuje się raz. Stawki prowizji bywają korygowane po kategoriach. Opłaty za obsługę logistyczną ustala się co roku i zwykle rosną. Opłaty magazynowe wyraźnie idą w górę w ostatnim kwartale, a dopłaty za towar zalegający rosną tym bardziej, im dłużej sztuka leży.
Cena, która przy ustalaniu dawała wygodną marżę, dwie korekty cennika później potrafi być na granicy, a nic w panelu sprzedawcy o tym nie uprzedzi. Najbardziej zagrożone są produkty, które sprzedają się równo i nigdy nie domagają się uwagi — czyli dokładnie te, których nikt nie przelicza.
Przeliczenie całego łańcucha raz czy dwa razy w roku, na opłatach dzisiejszych, a nie zapamiętanych, to nudna praca, która regularnie znajduje pieniądze. Kalkulator Amazon FBA i pozostałe narzędzia w tym dziale są po to, żeby takie przeliczenie szło dość szybko, by faktycznie się odbywało. Od czego Allegro liczy którą pozycję, opisują prowizje Allegro.
Do poczytania
Słownictwo tego działu
Najczęstsze pytania
Na Allegro i większości europejskich platform tak — prowizję nalicza się od tego, co zapłacił kupujący, razem z podatkiem, a często też z dostawą. Dlatego dodawanie procentów myli: najpierw wyjmij VAT, potem odejmuj prowizje od reszty.
Bo VAT zaszyty w cenie jest inny — 25% wobec 19%. Sześć punktów procentowych schodzi, zanim naliczy się jakakolwiek prowizja. Dlatego cena skopiowana między platformami rzadko jest właściwa wszędzie.
Nie zestawiając opłaty za fulfilment z samym kosztem przesyłki — tak pomija się większość kosztów po obu stronach. Liczy się magazynowanie, obsługa zwrotów i Twój własny czas pakowania, a uczciwą liczbą jest zysk na sprzedaży ważony stopą zwrotów. Obie strony rozpisuje FBA kontra FBM.
Przynajmniej raz albo dwa razy w roku, na opłatach obowiązujących dziś. Stawki prowizji bywają korygowane, opłaty logistyczne ustala się co roku, magazynowe rosną w ostatnim kwartale. Nic w panelu sprzedawcy nie ostrzeże, że cena przestała działać.