Pojęcia celne i obowiązki importera
Import do UE oznacza zebranie niewielkiego zestawu numerów i rejestracji, każdy wydawany przez inny organ i w innym celu. Dwa z nich — EORI i kod towarowy — są potrzebne, zanim cokolwiek w ogóle przejdzie odprawę. Reszta zależy od tego, co sprzedajesz.
Trzy ostatnie — cło antydumpingowe, CBAM i EPR — zaskakują najczęściej, bo dotyczą zwykłych towarów i nie widać ich w stawce cła, którą sprawdziłeś.
Numer EORI
Identyfikator, pod którym administracje celne prowadzą Twoją firmę w całej UE. Wymagany przy każdym imporcie lub eksporcie komercyjnym, nadawany bezpłatnie przez krajową administrację celną.
Kwestie praktyczne
Jeden numer obowiązuje we wszystkich państwach — osobnego na kraj nie trzeba. Wniosek zwykle składa się online i trwa dni, nie tygodnie, ale załatw go przed przybyciem towaru: kontener czekający w porcie na Twoją rejestrację generuje demurrage.
To nie jest numer VAT i go nie zastępuje. Firma może mieć EORI bez rejestracji do VAT i odwrotnie.
Kod HS (kod taryfowy)
Numeryczna klasyfikacja Twojego towaru. Razem z krajem pochodzenia decyduje o stawce cła, ewentualnych ograniczeniach importowych i o tym, czy obowiązują środki antydumpingowe.
Jak bardzo się uszczegóławia
Pierwsze sześć cyfr to międzynarodowa pozycja HS. UE rozwija to w TARIC do dziesięciu cyfr, a między kodami wyglądającymi niemal identycznie może być kilka punktów procentowych różnicy.
Czyja to odpowiedzialność
Twoja jako importera, nie dostawcy. Dostawcy regularnie zgadują, a błędna klasyfikacja oznacza doszacowane cło plus sankcje, czasem po latach. Kod od dostawcy traktuj jako punkt wyjścia i zweryfikuj go w TARIC.
TARIC
Baza Komisji Europejskiej ze stawkami cła, ograniczeniami importowymi i środkami handlowymi, przeszukiwalna po kodzie taryfowym i kraju pochodzenia.
Co w niej sprawdzić
Trzy rzeczy, w tej kolejności: stawkę cła dla Twojego kodu i pochodzenia, czy obowiązują środki antydumpingowe lub ochronne, i czy wymagana jest licencja albo certyfikat.
Trzecią pomija się najczęściej i to ona zatrzymuje przesyłkę na granicy. Stawkę da się zabudżetować; brakującego certyfikatu nie załatwisz, gdy kontener zbiera demurrage.
Cło antydumpingowe
Dodatkowe cło ponad stawkę zwykłą, dla wybranych towarów z wybranych krajów, nałożone tam, gdzie UE stwierdziła sprzedaż poniżej wartości godziwej. Stawki regularnie są dwucyfrowe.
Gdzie uderza
Wieloletnie środki UE obejmują m.in. rowery i e-rowery, śruby, ceramikę stołową i płytki oraz panele fotowoltaiczne z Chin. Część stawek przekracza 60%, co zamienia działającą marżę w stratę.
Środki są powiązane z produktem i producentem: ten sam towar od wskazanej z nazwy fabryki może być obciążony inaczej niż od niewskazanej. Sprawdzaj przed zamówieniem, nie gdy kontener stoi w porcie.
CBAM (mechanizm dostosowywania cen na granicach)
Unijna opłata od węgla zawartego w wybranych importowanych towarach — stali, aluminium, cemencie, nawozach, wodorze i energii — mająca zrównać koszt węglowy z tym, który ponoszą producenci w UE.
Kogo dotyczy
Importerów objętych towarów, wskazanych kodem taryfowym. Jeśli sprowadzasz śruby stalowe albo profile aluminiowe, dotyczy Cię — nawet jako drobnego handlowca, nie tylko odbiorcy przemysłowego.
Leży poza zwykłym łańcuchem cło–VAT, więc nie pojawi się w kalkulacji kosztu importu, dopóki świadomie go nie dodasz.
EPR (rozszerzona odpowiedzialność producenta)
Obowiązek rejestracji i płacenia za zbiórkę oraz recykling opakowań, elektroniki czy baterii, które wprowadzasz na rynek. Rejestracja jest krajowa, nie unijna.
Dlaczego sprzedawcy na tym wpadają
To ani sprawa celna, ani podatkowa, więc umyka tym, którzy oba te tematy starannie poukładali. Marketplace’y sprawdzają już numery rejestracyjne i bez nich blokują oferty.
Opłaty nalicza się od tony materiału wprowadzonego na rynek, co czyni wagę opakowania bezpośrednim kosztem — kolejny powód, żeby nie pakować na wyrost.
GPSR (ogólne bezpieczeństwo produktów)
Unijne przepisy wymagające, by produkt konsumencki miał wskazaną osobę odpowiedzialną z siedzibą w UE, oznaczenia umożliwiające identyfikację i informacje o bezpieczeństwie — obowiązują od grudnia 2024.
Co to znaczy w praktyce
Każdy produkt potrzebuje wskazanego podmiotu gospodarczego w UE, z którym można się skontaktować w sprawach bezpieczeństwa. Sprzedawca spoza UE nie może nim być sam i musi kogoś wyznaczyć.
Oferty potrzebują też danych producenta, oznaczenia partii lub modelu oraz ostrzeżeń w języku rynku. Marketplace’y to egzekwują i usuwają oferty bez tych danych.